Squeeze

Kupalnocka za nami. I bez tańców przy ogniskach było parno. Tysiąc lat temu musiało być pięknie tej nocy… Lato. A jak lato to cytrusy dominują moje zapachy, chociaż akurat tych Słowianie nie znali, ale mieli aromatyczne jeżynowe liście, wonną trawę, zapach suchego siana, miętę, nagietki, las… Tysiąc lat później pod moim prysznicem pachnie mandarynką. Na skórze, Acqua di Gioia to już za mało. To lato należy do CK In2U Her, ten różowy grejpfrut (choć czasami o unisex się ociera) unosi się w powietrzu tak soczyście, że nie mogę się mu oprzeć. A jutro świeżości będzie mi potrzeba. W prognozie +33, w pracy końcowy młyn, dzień intensywny i cały w ruchu i biegu, a potem jeszcze zebranie w saunowych 😉 warunkach, dobrze jak w domu przed 18 będę. Ale światełko w tunelu prześwitywać zaczyna. A… lato, lato, lato czeka… 🙂