W fazie REM

Sen: stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie dobowym, podczas którego następuje zniesienie świadomości i bezruch. Sen dzieli się na dwie główne fazy: NREM i REM. I to właśnie w fazie REM, fazie całkowitego rozluźnienia mięśni, najczęściej występują marzenia senne i są one tworami fizjologicznymi. To tyle, jeśli chodzi o definicje z Wiki.

łapaczsnow
Free-Photos/pixabay

Nad ranem trochę odleciałam w fazie REM. Kładąc głowę na czyimś ramieniu i delektując się miękkością jego ust. Obudziłam się, nie wiem, czy bardziej zdziwiona czy rozbawiona? 😉

Chyba pora odpocząć od pracy

<p style="text-align: …

Z czwartku na piątek obudziłam się przestraszona, że to już sobota, a ja przecież nie wysłałam sprawozdań (które do piątku włącznie wysłać trzeba było rzeczywiście bo to koniec semestru) i że nie mam nawet żadnych materiałów, żeby choć z opóźnieniem, ale je przygotować.

A z niedzieli na poniedziałek śniło mi się, że zapomniałam o zaplanowanym na ten dzień wyjeździe z uczniami. Śniło mi się, że w pracy byłam, ale nie pojechałam i potem przez to nakręciła się afera.

Wszystko było na szczęście tylko snami, których „przerażające” konsekwencje istniały tylko do momentu oprzytomnienia po wybudzeniu. Sprawozdanie napisałam i wysłałam do dyrekcji w terminie. Na wyjeździe oczywiście też byłam. Ale jak już takie sny po głowie się kolebią to znaczy, że zwoje mózgowe przegrzane 😉 a do ferii jeszcze całe 1,5 tygodnia.

Śnię

<p style="text-align: …

Chyba nigdy wcześniej nie śniłam z taką częstotliwością jak teraz, praktycznie co noc. Sny są realne, dopracowane w szczegółach, z dużą dawką fabuły – działania (jakkolwiek to nazwać). Nie wiem, czy w ten sposób mój mózg zastępuje niedobór bodźców zewnętrznych, bo życie teraz zrobiło się na prawdę przewidywalne czyli nudne.

Sen

<p style="text-align: …

Śniła mi się. Była taka jak zawsze, w podobnych kontekstach, w podobnych miejscach, tylko nasz kontakt był inny. Bardzo rzadko śnią mi się nieżyjący, tylko, że o niej ciągle dużo myślę. Tak mało czasu upłynęło, a jednocześnie tak dużo i ta przedwczesna przemijalność, która tak tragicznie ją dotknęła.

Przesłanie Kiwi

<p style="text-align: …

Przyśniła mi się dziś jedna z moich papug. Miałam je mając kilkanaście lat, ale mimo wszystko z odpowiedzialnością było wtedy różnie, oczywiście sprzątanie bywało problemem. Pewnie oprócz braku pomysłu na miejsce, to jest to drugi powód do rezygnowania z ponownego założenia akwarium.

Mój mózg zapala przedziwne czerwone lampki pod hasłem: nie nadajesz się…

Oni

<p style="text-align: …

Małżeństwem są rok, mają 3-miesięczne dziecko, a znają się niespełna 2 lata. Nie chcę oceniać (choć w części to czynię), ale się zastanawiam. Ja w żadnym przypadku nie potrafiłam planować ślubu po 3 miesiącach znajomości, a już na pewno nie realizować takiego planu. Dlatego nie potrafię pojąć co ludzi pcha do tak szybkich deklaracji i decyzji. Nie życzę im źle, ale wciąż mam wrażenie, że to wszystko jest wynikiem chęci udowodnienia swojej wartości po porzuceniu i z racji lat w metryce, i zastanawiam się czy aby ten związek ma dobre podwaliny i na ile da się „dotrzeć” będąc rzuconym od razu na najgłębsze wody. Ale to pisałam ja, asekurantka, która do każdej decyzji musi dojrzeć.

Bo fantazja jest od tego

<div …

Przez całą noc śniło mi się, że chyba jestem pisarką. Tworzyłam w snach różne historie i ewidentnie je zapisywałam. Nigdy nie miałam takich aspiracji (pisanie bloga wystarcza), ale wolny, artystyczny zawód wchodził w grę. Przecież policealne studium fotografii było alternatywą w razie nie zdania matury. Maturę zdałam, poszłam na studia humanistyczne i mam teraz posadkę w strefie budżetowej i każdego miesiąca pewną wypłatę na koncie. Fotografia została w ramach hobby…