Być cool

Jako introwertyka bycie w głównym nurcie lubianych mnie nie interesowało. Wystarczało mi te kilka posiadanych znajomości bez spinki i mój świat. Jednak życie nastolatków jest dużo trudniejsze. Wynagradzając Juniorce nasz wczorajszy samotny motocyklowy wypad dziś po obiedzie zabraliśmy ją nad jezioro. Wakacje, więc mimo poniedziałku plaża tętni życiem, szczególnie tym małoletnim. Można się napatrzeć. I tak obserwowałam grupkę nastoletnich chłopców, trzech takich generalnie „do przodu” i jeden, który „do przodu” chciałby być. Nie umiał pływać więc dwóch cwaniaków wprowadziło go do wody zakładając mu ręce na barki. Jeszcze przed pierwszą linią bojek chłopak próbował się uwolnić i wycofać. Jednak cwaniaczki nie odpuścili dopóki nie zanurzyli mu głowy… Biedak trochę się opił i generalnie zestresował, trochę się jeszcze z niego nabijali, ale on chcąc być cool nie wyszedł z wody. Plaża strzeżona na szczęście. Ale to będzie coś, o czym rodzice nigdy się nie dowiedzą. I oby chęć dorównania chłopakom nie doprowadziła nigdy do katastrofy. Dlatego oprócz asertywności, co pewnie nie jest proste w realizacji gdy akceptacji szuka się wśród grupy rówieśniczej, warto zadbać o to by dziecko umiało pływać, umiało się obronić, umiało znaleźć się w różnych sytuacjach bo co, może strzelić do głowy nastolatkom w grupie tego nigdy nie przewidzimy…