W piątek o tygodniu

Tydzień wypełniły wyjazdy służbowe i ogarnianie zamówień. Niestety moim oczom (nawet w okularach) już nie służy tyle godzin przed komputerem przy pisaniu, odbieraniu maili i przeglądaniu ofert. Poza tym jak zawsze pojawiają się dylematy co do niektórych dziecięcych wyborów. W tym roku wśród propozycji pojawiła się książka, którą sama czytałam w listopadzie, powieść obyczajowa i niestety nawet nie z nurtu Young Adults. I chociaż jest to książka dość „bezpieczna” to jednak nie mam przekonania czy już dla 13latki, a poza tym nie mam pewności czy rodzic brał udział w tym wyborze… Zatem żeby potem nie było pretensji jednak zamówiłam coś bardziej odpowiadającego wiekowi. Za kilka minut zacznę weekend. Weekend też wypełni praca, tyle znaków zapytania w dalszym ciągu czeka na rozstrzygnięcie i możliwość realizacji, a czas nieubłaganie ucieka, a zasoby się wyczerpują. Oby na tarczy do końca czerwca 😉