Odcienie

Noc była dziwna. Ciepła, ale nie tak gorąca jak to bywało wcześniej. W każdym razie nam obojgu źle się spało.

Jako, że nic nie jest jednobarwne tak i te wyczekiwane wakacje też mają swoje ciemne strony. Dzieci w pobliżu jak na lekarstwo więc z każdym dniem Juniorce bardziej dokucza nuda i samotność. A mnie w związku z tym przygniata ciężar błędów rodzicielskich.

Mężu chodzi naburmuszony. I nie wiem czy to wynik Juniorkowych próśb o sprowadzenie do domu jamnika? Czy efekt kopania na obiad ziemniaków w zielsku bo nikt ich nie dopilnował? Czy może to tylko przedżniwne napięcie?

W ciągu kilku chwil potrafi dziś zacząć padać. I tak samo łatwo lecą mi dziś łzy. Oby tylko wielkie grzmoty, wyładowania i nawałnice przeszły bokiem.

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij