Odcienie

Noc była dziwna. Ciepła, ale nie tak gorąca jak to bywało wcześniej. W każdym razie nam obojgu źle się spało.

Jako, że nic nie jest jednobarwne tak i te wyczekiwane wakacje też mają swoje ciemne strony. Dzieci w pobliżu jak na lekarstwo więc z każdym dniem Juniorce bardziej dokucza nuda i samotność. A mnie w związku z tym przygniata ciężar błędów rodzicielskich.

Mężu chodzi naburmuszony. I nie wiem czy to wynik Juniorkowych próśb o sprowadzenie do domu jamnika? Czy efekt kopania na obiad ziemniaków w zielsku bo nikt ich nie dopilnował? Czy może to tylko przedżniwne napięcie?

W ciągu kilku chwil potrafi dziś zacząć padać. I tak samo łatwo lecą mi dziś łzy. Oby tylko wielkie grzmoty, wyładowania i nawałnice przeszły bokiem.

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

11 myśli na temat “Odcienie”

    1. Może coś krążyło w powietrzu? Może opary z wybuchu w fabryce Bayera w Leverkusen, których resztki dotarły wczoraj nad Polskę? 😉 Może w czwartek będzie lepiej? Czego Tobie i sobie życzę 🙂

  1. Ej no Dziewczyny! Epidemia jakaś czy „cóś” Lato wszędzie, nie czas na smuteczki. A może skrzyknijcie się i jakieś „3 może nawet 4 dni” ….ciche (albo głośne) z jakimś SPA lub na dzikiej plaży, co tam lubicie? …. Takie wywczasy babskie, uzdrawiające 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: