Rodzina na zakupach

Całą rodziną na zakupy praktycznie nie chodzimy. Ale czasami trzeba, np. buty czy kurtkę dziecku przymierzyć i wtedy ruszamy na podbój galerii 😉 Co prawda galerioza nam nie grozi (z Juniorką już może być różnie, bo Ona zawsze galerią zachwycona i pewnie mogłaby tak od sklepu do sklepu 😉 ) bo odwiedziliśmy 3 sklepy w tym Decathlon 😉 Mężu i Juniorka obkupili się całkiem nieźle. A ja… ja doszłam do wniosku, że nic nie potrzebuję. Mężu w szoku 😉 gdy wychodziliśmy z jednego sklepu (w którym kupił sobie 4 T-shirty) patrzy na mnie i pyta: „a ty nic nie masz? naprawdę? może jednak coś ci kupię?”. Nie, nie trzeba. Mężu to nie wie, bo nie kojarzy ubrań które mam, że w czerwcu kupiłam kilka bluzek, spódniczkę i ostatnio trzy sukienki 😉

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij