On – Off

Pod koniec czerwca pisałam w mailu do znajomego, że wkrótce odzyskam czas. Poniekąd tak jest, bo każdego dnia robię to co chcę (powiedzmy). Ale… Ale nie mogę przestać budzić się wcześnie. Najpierw to była punkt 6, teraz 6:50. Nigdy nie byłam i nie będę rannym ptaszkiem więc w trakcie wolnego to nie jest preferowana godzina. Szczególnie, że dziecko też już pośpi dłużej. W czwartek dzwoniła obsługa. We wtorek szef. A Juniorce to na nowy rok kupiłam już tornister, piórnik i worek na wf, oczywiście w pandowym stylu. I mimo, że od jakiegoś czasu sprawnie udaje mi się zapominać o sprawach zawodowych w trakcie czasu wolnego, to jednak nie tak łatwo wyplenić nawyki funkcjonujące przez 10 miesięcy. Poza tym parę domowych spraw wciąż zaprząta myśli i zabiera czas, by w 100% móc powiedzieć o wakacyjnym luzie, a taki mi się naprawdę marzy. Ale w końcu mam nadzieję 😉 się ogarnę i wrzucę na off…

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij