Nareszcie głowa mimo wszystko na tyle wolna, że mogę opublikować post, który dawno temu już miał tu być. Ale widać ta książka przyzwyczajona jest do perturbacji 😉 Książkę, o której dziś mowa wygrałam w sierpniowym konkursie. Jako, że uwielbiam bursztyn to żadnego problemu nie sprawiło mi konkursowe pytanie o to jaką magię w nim dostrzegam. Moja odpowiedź się spodobała i została nagrodzona książką Medalion z bursztynem. I tu zaczyna się pierwsza perturbacja. Na linii organizator konkursu i wydawca coś nie zagrało i książki do nagrodzonych osób zostały wysłane z dużym opóźnieniem. Z tak dużym, że już myślałam, że tej książki nie otrzymam. Druga perturbacja jest taka, że nie miałam czasu, siły, ani weny aby w ostatnim czasie o niej napisać.

A książkę czytało mi się dobrze. Kryminał. Tajemnica rodzinna. Oddech historii na plecach. Gdańsk. Autorkę odebrałam na tyle pozytywnie, że inną jej powieść już wrzuciłam do księgarnianego schowka.


