Halo, tu dynia

Nie wiem jak to jest… bo jakby człowiek miał się wgłębiać w takie pierdoły to by sfiksował do reszty… ale w wakacje była jakaś afera z Halloween, że to ma być zakazane czy tak jakoś. Ja tam problemu z tym nie mam i zdroworozsądkowo podchodzę. Juniorka kilka ważnych osób już na cmentarzu odwiedza i od pieluchy jest uczona pamięci, czci i odpowiedniego zachowania. Ale Juniorka lubi dyniowe motywy halloween’owe i tego zabraniać nie mam zamiaru. Już kilka dni temu wyciągnęła żelowe naklejki na okno i trzeba było zakładać. Jako, że mamy własne dynie to w tym roku też się Jej jedną wydrąży i ustawi na parapecie. Halloween, Dziady, Wszystkich Świętych to wszystko tkwi gdzieś tam w naszej tradycji wywodząc się często jedno z drugiego, więc wystarczy zachować odpowiednie proporcje by było jak należy. A tymczasem nawet na ściance akwarium dynia się szczerzy 😉