Oczami wyobraźni

Jestem wzrokowcem. Swoje postrzeganie opieram więc na obrazach. To co słyszę też przekładam na obrazy. Zawsze żałowałam, że nie mam zdolności manualnych, nie umiem rysować, malować, nawet z plasteliny nie ulepię nic co ma sensowny kształt. A chciałabym. Chciałabym usiąść z kartką papieru i przelać na nią swoje myśli, przekształcić je w obrazy. W wakacje postanowiłam pobawić się trochę narzędziami umożliwiającymi tworzenie projektów graficznych. I wciągnęłam się. Praca w Canvie sprawia sporo przyjemności i daje większe możliwości niż początkowo sądziłam, bo oprócz pracy na szablonach można pracować na własnych zdjęciach. Do filmików wybrałam Kizoę. A jeszcze mam ochotę spróbować animacji więc Animaker lub Biteable czekają na moją wolną chwilę. Już dawno wiedziałam, że obraz to w pewnym sensie mój świat. I szkoda, że kiedy był czas wyboru nie było jeszcze takich możliwości, a ryzykantka ze mnie żadna więc mam wrażenie, że coś się zmarnowało…

Pada deszcz, jest szaro i ponuro. Nie jest to najlepsza aura do budowania nastroju na poniedziałek przy nie najlepszych wieściach docierających z zewnątrz.