Kobieta dość doskonała

<p style="text-align: …

„Chcesz być doskonała? Musisz się bardziej postarać… zmienić kolor włosów… zrobić trzypiętrowy tort… wyprasować stos męskich koszul…” Ale czy chcesz być doskonała? Może po prostu musisz być, bo przecież dziewczynki ładnie i lekko stawiają stopy, a kobiety dbają (wyręczając) o swoich mężczyzn…? Na wielu stronach znalazłam siebie i swoje dążenia i frustracje od lat nastoletnich do teraz. A przede wszystkim już po pierwszych stronach przypomniała mi się sytuacja, gdy zastanawiałam się kto w moim brzuchu zamieszkał. I pamiętam, jak pisałam tu, że mam nadzieję, że to chłopiec bo to miejsce to raj dla ojca i syna. A dlaczego nie dla ojca i córki? Bo moja córka ma mieć ładne (znaczy czyste) ubranko, a nie usmarowane w smarach, ma być grzeczna i ładnie się uśmiechać. I niestety tak ją wychowuję, pozwalam zajrzeć do garażu, ale gdy chce złapać jakąś śrubę czy klucz to już mówię „nie, to brudne, zostaw”. Pora to jednak zmienić. Wybrać coś, co może wysmarować i zniszczyć i pozwolić jej pomagać tacie. Że bywa małym lumpikiem? No i co, już taki jej urok i dobrze. Dzięki temu może umknie stereotypom i nie będzie musiała starać się być doskonałą (tylko dlatego, że jest kobietą) by sprostać czyimś (bo niekoniecznie nawet swoim) oczekiwaniom.

„Podobno każdy człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumie, że ma tylko jedno. A ja myślę, że jest jeszcze trzecie. Najpiękniejsze. Zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że większość spraw na świecie to nie twój problem. Że nie wszystkie problemy tego świata dotyczą ciebie. Więcej. Że jest bardzo dużo problemów, które pozornie dotyczą ciebie, ale spokojnie możesz mieć je w d…”

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij