Moje dziecko dziś poznało uczucie zazdrości. Jej ulubiona Ciocia przytuliła jej kuzynkę, a nie Ją. Efekt był natychmiastowy. Przyjrzała się sytuacji, zrobiła naburmuszoną minę, ostentacyjnie założyła ręce na pierś, odwróciła się na pięcie i odeszła z wyrzutem mówiąc „ja nie”. Foch trwał całkiem długo, a Ciocia musiała się nieźle nagimnastykować by odzyskać straconą pozycję. Mnie przez głowę przeleciały myśli o tym jak bardzo Juniorka jest przyzwyczajona do bycia na pierwszym miejscu, w końcu jak na razie to Ona jest pępkiem tutejszego świata.
Zazdrość
<p style="text-align: …