Pan, bo widać to po aktualnym upierzeniu pliszki siwej, której to w tym roku całkiem sporo wokół domu. Za to populacja wróbli maleńka.
Mój Mąż zazwyczaj nie wjeżdża samochodem do garażu w ciągu dnia. I w ostatnią sobotę też go tak zostawił gdy wróciliśmy z zakupów. Pijąc w kuchni kawę, zwrócona w stronę okna, zauważyłam ptaszka, który uparcie lata przed lusterkiem bocznym, to na nim przysiada, to na drzwiach, i jest mocno zaaferowany tym, co w lusterku. Gdy wyszłam z domu odleciał, ale niezbyt daleko i tylko na chwilę, wracał gdy znowu czuł się bezpiecznie i „tańczył” dalej. Drzwi i lusterko zafajdane więc Mężu wprowadził samochód do garażu. Ale pliszka gdy tylko widzi samochód przylatuje… Zakochany? Obłąkany? Dziś pakujemy się rano z Juniorką do mojego samochodu, patrzę… i też mam zafajdane drzwi i porysowane dziobem lusterko. Skubany musiał zostać na noc w garażu i zobaczył, że tych uwięzionych w lusterkach jest więcej… I co z takim delikwentem zrobić?
Jest takie powiedzenie „każda pliszka swój ogonek chwali” no i pewnie też się nim zachwyca ja sobie popatrzy w lusterko 🙂 …., Podobno sroki potrafią rozpoznać siebie w lustrze, może pliszki też.. A wróbelków niestety coraz mniej, ja je bardzo lubię
Narcyz z niego okropny 😉
Narcyz zawsze drogę do lusterka odnajdzie 😉
Właśnie znalazł kolejne 🤣 teraz od traktora i nie odstępuje go na krok 🤣
Miłość własna i zachwyt wygrywają 😉
wystarczy, że coś stoi 5 minut i nikogo na podwórku nie ma to on już jest 😉
Możecie postawić panu pliszce lusterko specjalnie dla niego, żeby nie musiał się do samochodu dobierać. 😉
Chyba będzie trzeba bo jak samochody schowane to znalazł sobie lusterko przy traktorze i teraz je okupuje 🤣
Ciekawe…
Animal Planet na żywo 😉
U mnie jakiś ptaszek upodobał sobie antenę radiową w aucie. Siada i opowiada.
pewnie ciekawsze rzeczy niż w radiu
Ptaszynka kochana. Chyba schylam się do pomysłu Kataszy :-)))
Zasłonić lusterka. 🙂
tylko potem żeby pamiętać odsłonić przed wyjazdem 😉