Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

5 minut bociana

Końcówkę tygodnia zdominował bocian z czeskiej wioski. Pani Bocianowa straciła życie na drutach wysokiego napięcia i Pan Bocian został sam z czwórką piskląt. Lokalna społeczność postanowiła wesprzeć samotnego ojca i dokarmiać rodzinkę. Zachwytom nie było końca. W bocianim gnieździe założono big brothera. I to zgubiło bociana, który następnego poranka wyrzucił jedno pisklę z gniazda. Scena się nagrała i poszła w świat, a na bociana wylał się hejt. Widok smutny, ale taka jest natura, instynkt, krąg życia. Ale, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ więc bocian wykazał się nieludzkim okrucieństwem, brakiem empatii, nie doceniającym ludzkiej pomocy w wychowaniu gromadki. Tyle wynika z komentarzy wszechwiedzących aktywistów internetowych. Co innego wynika ze stanowiska ornitologów, ale kto to czyta wypociny jakichś naukowców. Były też komentarze doszukujące się szowinizmów, że gdyby to bocianica została sama to nikt by jej nie pomógł… Z jednej strony historia pełna życiowej prawdy i mogąca czegoś nas nauczyć. Z drugiej strony wyłania się z niej obraz typowego komentatora rzeczywistości wylewającego się z internetów. Możliwość swobodnego wyrażania sądów przez każdego, w każdej z sytuacji sprawia, że co nie którzy czują się ekspertami w dziedzinach o których zielonego pojęcia nie mają. To jest coś, co mi przeszkadza w Internecie, nawet chciałabym żeby było zmienione np. przez brak możliwości komentowania. Może wszystkim wyszło by to na zdrowie, mam wrażenie, że gdy ludzie czytali tylko papierowe gazety nie byli tak rozbuchani w swojej nieomylności, a przynajmniej nie było to tak widoczne jak teraz.

Na żywo u bocianów

Reklama