Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Na zielonej trawce

Trawy Ci u nas dostatek. Chociaż nie ma ona wiele wspólnego z wypielęgnowanym trawnikiem, koszonym co sobotę, po którym można chodzić jak po stole, nawet w części typowo ogrodowej. Nie chcę takiego ideału, wolę naszą naturalną trawę, taką kwietną łączkę. A dzieje się na niej teraz… pachnie i buczy, aż miło. I tak sobie na tej kwietnej łączce spędzamy popołudnia korzystając z wiosennego lata. A pobyt na zielonej trawce sprzyja wyluzowaniu, jest tylko tu i teraz i nic więcej. Chill out trwa praktycznie do kolacji i dopiero wtedy do mózgownicy mogą wkraść się myśli poważniejsze.

Reklama