Choć śnieg na razie nie pada, a nawet się topi (jutro ma być u mnie +7 stopni), ale jest nadal czas by wspomnieć o piosence z lat szkolnych, której słowa znam na pamięć i śpiewam ją każdego roku gdy widzę jak „tak cicho spływa w dół”
Z bałwanimi pozdrowieniami dla Skowrona bo Pan Andersen nadal cieszy się 😉
dziś już o 7 rano plus 5 stopni, chlapa, błoto i tak brzydko!
No u mnie dziś rano było +1, no ale w dzień będzie wzrastać więc chlapa się powiększy
Pamiętam tę piosenkę, ale tekst tylko wyrywkowo:) U nas już po śniegu, oby jeszcze wrócił..
u nas jeszcze dziś resztki leżą, a na połowie podwórka to istne lodowisko teraz mamy
Znaczy, że jeszcze mróz trzyma? U nas przeskok z minusa na +9 🌞
nie, już mrozu nie ma, tylko cień robi jednak swoje i z góry się topi, ale pod warstewką wody jest jeszcze warstwa lodu
choć „plusowo” u mnie a nawet słonecznie, to ja nie wierzę w koniec zimy -nie chce wierzyć !!!! :)…
też mam jakieś takie przeczucie, że zima da jeszcze o sobie znać 😉
A ja tej piosenki nie znałam. 🙂
Śnieg się stopił tylko częściowo, ale chodzić po chodnikach trudniej, niż jak było go więcej, albo ciapa, albo krzywe oblodzone bryły…
no właśnie jak już jest to lepiej jak leży bo też nie lubię tych oblodzeń
A u nas śnieg topnieje w szybkim tempie, 7 stopni na plusie. Miałam nadzieję, że ten śnieg dłużej poleży.
morze jeszcze będzie…
Oj, nie znałam tej piosenki.
Ja bardzo ją lubię jako takie przeniesienie do innego świata 😉
Rozumiem😊