Ołowiane kuleczki

Sen ma służyć fizycznemu i psychicznemu odpoczynkowi, ale nie zawsze tak jest. Sny nie nawiedzają mnie często. Klasyczne koszmary prawie nigdy, jak już to dramatyczne sceny obyczajowo – psychologiczne. I tak jak wczoraj poszłam spać z nadzieją na odespanie i energetyczną odbudowę… to mózg zafundował mi jakiś thriller z pobudkami. Ostatecznie obudziłam się o 7 w trakcie jednej z takich scen. Ze łzami pod powiekami. Z uczuciem niepokoju i braku sił, zamiast poczucia wypoczęcia i gotowości na dzień, przez który teraz przyjdzie się jakoś przeturlać. Z nad kubka z kawą popatrzę na świeżą biel za oknem, lśniącą w promieniach zimowego słońca, może to podładuje moją baterię…