Karuzela z gabinetami

20, 5, 8, teleporada, 46. I to wszystko w jednej przychodni, w trzech podejściach pomiędzy 8:30 a 17:30. Po tylu medycznych atrakcjach wieczorem „prąd” mi po prostu odcięło i zapadłam w głęboooki sen. Ten nowo zapisany beta bloker na wczoraj byłby idealny 😉 szczególnie, że to bursztynian metoprololu, a ja kocham bursztyn 😉 Wyniki generalnie dobre, BMI prawidłowe. Serducho samo w sobie mam zdrowe, pięknie się podobno kurczy. Tachykardia jak była tak jest, ale taki już mój urok. A, że życie ostatnio nie szczędzi stresów to i trudniej mi panować nad serca wyrywnością 😉 Z Juniorką też się udało kontrolę zaliczyć, chociaż przebić się przez rejestracyjny mur nie było łatwo. Na szczęście oskrzela już czyste.

Psina widać, że zdrowieje. Dziś rano kołnierz i kubraczek trzeba już było naprawiać… Wetka na kontrolę przyjedzie najwcześniej w poniedziałek.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij