W krzaczorach tuż przy drodze mieszka sarnia i zajęcza rodzinka. A że Wielkanoc, to o zającach dziś będzie, bo chociaż mieszkają tu cały rok, to na początku każdej wiosny, właśnie w okolicach Świąt 😉 są szczególnie widoczne, kiedy to kicają po zazielenionych polach. Przez te kilka dni uwięzienia na górze Juniorka bacznie przyglądała się zającom. Przecież i one na pewno ją obserwowały 😉 Zastanawiała się też, czy sąsiedzi mają niegrzeczne dzieci skoro tyle zajęcy na ich polu urządza podchody. A na polach po prostu robi się smakowicie, wegetacja ruszyła i zboża nabierają najlepszego od dawna smaku, na krzewach pojawiają się równie smaczne pączki, które roślinożercy traktują jako smakołyki. Wiosna drodzy Państwo. I chociaż jeszcze się ochłodziło i chociaż perspektywa w tym roku wyjątkowo blada to jednak wiosna zawsze tchnie nadzieją…
