To moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Witkiewicz. Czytałam na zakończenie wakacji i to właśnie dobra lektura na taki czas, przyjemna w odbiorze, czytało się szybko, często z uśmiechem na ustach, jednak zbyt przewidywalna.
„Ktoś, kto wiecznie sobie odmawia przyjemności, nie mógł być pogodną, szczęśliwą istotą.”
„Nawet Krystyna nie wiedziała. Jej też nie chciała martwić. Kochała ją. A tych, których się kocha, przecież się nie martwi. W żadnym wypadku.”
Dwa skrajne cytaty. Pierwszy, trzeba wziąć do serca i wdrażać w życie z uśmiechem. Drugi, wart przemyślenia bo ileż to razy mamy chęć tak postąpić? Ale czy na pewno to dobre rozwiązanie…