Uziemienie

<span …

Moje uziemienie nadal trwa. I już sama nie wiem czy lepiej pisać na telefonie czy na Mężowskim komputerze, który nie mam zielonego pojęcia dlaczego nastręcza tyle problemów w trakcie pisania używając jako przeglądarki IE. Ja chcę mój komputer! Jest tyle myśli, które powinnam z siebie wyrzucić. Boli mnie głowa, pomimo zaaplikowania dwóch tabletek nie przestaje.

Klan małych stóp

Właśnie przeczytałam …

Właśnie przeczytałam na jakimś blogu opis dziewczynki, młodszej od mojej córki o 3 miesiące, która to w sierpniu miała rozmiar buta 26. A Juniorka w tej chwili jeszcze ma trochę luzu w rozmiarze 24. Ale u nas to dziedziczne 😉 ja noszę buty 36 a Mąż 41 nie będąc przy tym niskimi. Taki nasz urok 😉

Zazębione

<span …

Jak nie myśleć jak wszystko dzieje się wokół? Stres związany ze stratą sióstr dopadł moją Mamę migreną. Jej migreny to przecież nie jakiś tam ból głowy tylko bywało, że kilka dni wyjętych z życiorysu. Tyle lat był spokój… Dziś znowu leży w ciemnym pokoju. Nie poszłam do pracy, ale co będzie jutro nie wiem, może przyjdzie zostawić Juniorkę z Tatą, który na dzień dobry może nakarmić ją czymś mało śniadaniowym…

Próbowałam przywrócić działanie Mozilli, ale wszystko się glebło. IE też ma mnie gdzieś i nie działa. Zostałam odcięta od bloga. Od pisania, którego teraz potrzebuję jak powietrza, dzięki temu żyję w jako takim zdrowiu psychicznym. Teraz piszę na komputerze Męża, ale nie lubię tak, tu wszystko jest inaczej. Nie wiem co będzie z moim staruszkiem, on sam tak naprawdę się nie zepsuł przez 7 lat użytkowania, ma przedpotopowy system, ale co mi więcej do szczęścia było potrzebne. Teraz jestem w kropce, nie wiem co z fantem zrobić (z fantem który jest mi potrzebny też do pracy), a na nowy mnie teraz nie stać.

Uwolnić myśli

<p style="text-align: …

Od tygodnia myślałam nad sposobem uwolnienia się od smutków. Oczywiście nie chcę niczego zapominać, po prostu chcę normalniej funkcjonować. W tym miejscu miał być teraz inny wpis zapisany do „krainy cieni”. Ale jak mam się uwolnić to może nie będę tak często o tym pisać. Niech emocje wybrzmią w danej chwili i to wszystko.

Od kilku dni walczę ze złoślistwem pod nazwą searchInMe, które przy ściąganiu jakiejś aktualizacji zagnieździło mi się na Mozilli, przez co przekierowuje na swoją stronę każdą nowo otwartą kartę i ogólnie utrudnia funkcjonowanie przeglądarki. Wyrzucałam to świnstwo znanymi mi wcześniej sposobami praz z miejsc, o których dotąd nie miałam pojęcia. Ale to nic nie daje. Chyba przyjdzie mi usiąść z karteczką, zapisać wszystkie adresy stron zapisanych do ulubionych, odinstalować Mozillę i zainstalować ją ponownie. Może to coś da, bo od tego też chcę się uwolnić.

Uciekło ciepełko

<p style="text-align: …

Ups, to chyba jesień… a tak pięknie było w zeszłym tygodniu. Wykorzystując wyższe temperatury dużo rzeczy wyprałam przygotowując się niejako do jesieni i zimy. Ale apaszek zapomniałam odświeżyć, a rano warto coś na szyję założyć. W domu też już przepalić trzeba było, chłodem ciągnęło po stopach i plecach, a jak nawet Juniorka z zimnymi rączkami biegała to Tatusia zmotywowała do pogrzebania w piecu. Oj, niedosyt lata szybko w tym roku da znać o sobie.

Studium dziecięcego kapcia

<p style="text-align: …

Dziecięce buty i kapcie to frapujący temat dla mam. Z butami jakoś nam idzie, ale kapcie… z tym gorzej. Juniorka długo nie chciała zakładać tego, co w sklepach kapciami nazywają. Nosiła coś co przypominało skarpety ze skórzaną podeszwą praktycznie do 2 lat, przerobiłyśmy te dostępne w Rossmannie oraz firmy Soxo. Jest wielu zwolenników noszenia tylko skarpetek, ale w domu, który podpiwniczony jest tylko w części od podłogi najzwyczajniej ciągnie chłodem. Wiosną Juniorka dała się przekonać do kapci. Kupiłam Befado bo wszędzie ich pełno i słyszy się opinie o prawidłowym kształtowaniu stopy. Mają też modele ze sprzączką a nie tylko z rzepem, którym Mała wiecznie przyklejała się do dywanu. Mimo, że kapcie były bez palców, w związku z czym cyrkulacja powietrza powinna być lepsza, stópki zawsze były spocone. I to mi się bardzo nie podobało. Teraz kupiłam inne kapcie, również polskiej firmy posiadającej certyfikat „Zdrowa stopa” oraz PFI czyli bezpiecznych pod względem zawartych substancji chemicznych. Kapcie zapinają się na szeroki rzep, aczkolwiek dobrze schowany więc nie ma przyklejania się do dywanu w trakcie zabawy (chociaż na stronie internetowej firmy znalazłam też model ze sprzączką). W środku jest skórzana wkładka, co myślę ma kluczowy wpływ, bo mimo, że są zabudowane, to stópki Juniorki się nie pocą. W Internecie trafiłam na Slippers Family, jednak cena (blisko 100 zł) jest chyba trochę zawyżona (opinie o kapciach różne). Może skuszę się na nie później, ale na dzień dzisiejszy jestem zadowolona z tych marki MB dostępnych w CCC.

Wpis nie jest sponsorowany. Opiera się wyłącznie na moich doświadczeniach.

Najnowszy nabytek mojej córki

<p style="text-align: …

Juniorka będąc z Babcią w sklepie (przymierzyć i kupić kurtkę przejściową, którą dzień wcześniej oglądałam) naciągnęła Babcię na dwie spinki z kwiatkiem i to

Po rozpakowaniu okazało się, że drzwi nie są otwierane co z wyrzutem wypominała przez resztę dnia, ale zabawę i tak ma udaną. Oczywiście nie jest to jej pierwszy pojazd, bo są i samochody, traktor i pociąg. Lubi takie zabawki to niech ma, ja też samochody miałam. W zasadzie to moja córka z równym zaangażowaniem piecze piaskowe torty i naprawia z Tatą maszyny 🙂

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij