Plany a rzeczywistość

<p style="text-align: …

Plany:

Gdy tylko Mąż usłyszał o opadach śniegu już nastawił się na sanki, a nawet zorganizowanie kuligu dla dzieciaków z rodziny. Trasa fajna, leśnym traktem z miejscem biwakowym z możliwością rozpalenia ogniska i smażenia kiełbasek. W Święto Trzech Króli mieliśmy pojechać do miasta i przejść się w orszaku. Mamy też zaległą wizytę u chrześniaka Męża.

Rzeczywistość

Śnieg, który spadł jeszcze przed mrozami się roztopił. To co spadło w czwartek ciężko nazwać śniegiem, wygląda jakby gdzieniegdzie posolone. 15km dalej, tam gdzie pracuję, śniegu na sanki wystarczająca ilość, tylko tam górek brak. U nas jednak tereny rzecznej pradoliny więc o miejsca do zjeżdżania na sankach nie trudno. Juniorka ma zapalenie gardła, kicha, prycha, chrapie, kaszle, nie je, stany podgorączkowe się trafiają, a humor jak na huśtawce. O Trzech Królach nie było co myśleć bo za zimno, za długo i do domu za daleko. Siedzimy więc w domu i nie jest źle. Ale relaksujący to ten czas nie jest.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij