Podsumowanie?

<p style="text-align: …

W pierwszej chwili myślę, że nawet nie ma co podsumowywać. To był zły rok bo przyniósł ogrom smutku, nadmiar myśli i lęków skutkujących problemami ze snem. Ale zaraz sobie uświadamiam, że tak nie mogę myśleć. Że przecież mam cudowne dziecko, które ładnie się rozwija i daje nam dużo radości, że moi najbliżsi są zdrowi i są ze mną, że jednak mam wszystko czego potrzebuję. Zatem jeszcze raz, niech ten odchodzący rok zabierze ze sobą smutki, a 2017 niech po prostu cieszy codziennością i oszczędzi negatywnych doświadczeń bym za rok mogła napisać tylko jedno zdanie: to był dobry rok. Tego i Wam moi czytelnicy życzę – niech 2017 będzie dla nas wszystkich dobrym rokiem.

Wietrzenie … portfela

<p style="text-align: …

W Święta współpracy odmówiła lodówka. Całe szczęście mamy nieogrzewaną dobudówkę, w której aktualnie jest 4-6 stopni więc uratowało to nasze świąteczne frykasy. Nie lubię kupować sprzętów agd, jakoś mało które spełniają moje oczekiwania. Jak lodówka w środku była taka jak chciałam, to była za szeroka by zmieścić się w kuchni. Koniec końców na coś zdecydować się trzeba było. Mam nadzieję, że w czasie użytkowania przekonam się do niej tak, jak przekonałam się do nowej zmywarki.

Daj mi wiarę, że to ma sens…

<span …

„Kolęda dla nieobecnych”

„A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są – dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.

A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie .
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu.

Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat,
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas,
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.”

Słowa: Szymon Mucha, muzyka: Zbigniew Preisner, wykonanie oryginalne: Beata Rybotycka

Przygotowania

<p style="text-align: …

Wczoraj wieczorem udało mi się zapakować i od nowa zakamuflować wszystkie prezenty. Świąteczny papier z Klubem Przyjaciół Myszki Mickey pewnie już sam w sobie będzie prezentem. Moje obawy względem choinki znalazły potwierdzenie w Juniorkowym działaniu. Oczywiście jest pełen zachwyt i w ogóle, ale strach ją na sekundę samą zostawić z naszą tegoroczną a’la choinką. A, że Juniorka to dziecko bardzo chętne do pomocy, a przede wszystkim bardzo szybkie w działaniu, to: ryby doprawiła olejkiem rumowym, później jeszcze je dosoliła, a minutnika mało co nie przestawiła w trakcie pieczenia ciasta. Ale czy mnie to dziwi? Nie, u nas tak na co dzień, głowa i ręce na sprężynach i do przodu 😉

Spokojnych Świąt 🙂

Niespodzianka czy zamówienie

<p style="text-align: …

Jak to z prezentami jest? Lepiej powiedzieć co by się chciało, czy zdać się na Gwiazdora? Jako dziecko oczywiście pisałam, dostawałam coś z listy i coś nie z listy. Nie było to ważne, w dzieciństwie jakoś wszystkie prezenty są trafione i cieszą tak samo. Później to już jakoś jest inaczej. Jak mówię co chcę, to potem już nie ma elementu niespodzianki i bywa, że radość jakaś mniejsza. Jak nie mówię, to zdarza się rozczarowanie bo prezent choć ze szczerego serce to nie zawsze trafiony.  W tym roku tym czego naprawdę chcę to spokój ducha. Mąż pytał i pytał, ale nic materialnego nie przychodziło mi do głowy więc będzie niespodzianka. Ale z drugiej strony czy prawdziwy prezent może być na zamówienie?

Giba. W punkt

<p style="text-align: …

Jako kibic (dawniej aktywny, teraz już bardziej okazjonalny) różnych dyscyplin sięgam czasami po biografie sportowców. Giba był takim zawodnikiem, który zawsze przyciągał moją uwagę widoczną pasją do gry i charyzmą. Myślę, że zaskarbił sobie sympatię wielu Polaków. Książka ciekawa, ważne wydarzenia życia prywatnego i kariery zawodniczej. Zdjęcia również z meczów z reprezentacją Polski (w tekście tylko o nas mogło być więcej ;-))

Różnica gustów

<p style="text-align: …

Matka: zobacz jaka ładna czapka… przymierzymy… będziesz taką nosić?

Córka: to nie… to dla dzidzi

😮 jak widać, czapka jednak kupiona. Juniorka dała się przekonać słodzeniem: jak to w niej ładnie wygląda. Ale etap stanowczego NIE przyjdzie szybciej niż myślę 😉 od dawna nie da sobie założyć bluzki z nadrukiem przedstawiającym dziewczynkę, już w wakacje było: lala nie! i opcji negocjacji nie ma 😉


Metodycznie do Świąt

<p style="text-align: …

Prezenty pozamawiane. W tym roku wszystko przez Internet. Męczą mnie tłumy w centrach handlowych. Poza tym ten czas w tym roku wcale mnie nie cieszy. Żałoba po Ciociach sprawiła, że „boję” się Świąt, a śmierć tej małej dziewczynki i świadomość rozpaczy rodziny koleżanki pogłębiły moje smutki. Oczywiście będę się starać żeby było dobrze i mimo wszystko świątecznie bo to przecież taki radosny czas. Choć nawet nie wiem gdzie postawić choinkę, temperament Juniorki sprawia, że obawiam się o bezpieczeństwo (i choinki i Juniorki). Kupię fioletowe bombki (oby, bo nawet w sklepie przy fabryce ozdób nie było takich jakbym chciała) na nową ozdobę stołu. I będziemy cieszyć się sobą na maksa, a potem pewnie płakać ukradkiem za tym, co stracone. Na wigilię pracowniczą się nie wybieram, nie mam ochoty na sztucznie odklepane życzenia. Smutno się znów zrobiło w tym wpisie. A dzień taki piękny, słoneczny i mroźny.

Trasa Mikołaja

<p style="text-align: …

W zeszłym roku trasa ciężarówek Coca-Coli wiodła przez nasze miasto. Z jakiś względów jednak nie udało nam się tam być, a i Juniorka też była trochę za mała. Teraz już by była świadoma spotkania z Mikołajem i miała by z tego frajdę. Jednak w tym roku najbliższe miasto na trasie oddalone jest od nas o 53 km. Można by się wybrać, ale nie wiadomo jaka to pogoda będzie, bo to potem stanie w kolejce do atrakcji itd., itp. I nie wiem czy się zdecydować. Pomyślimy, zobaczymy…

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij