Po pierwszym zadowoleniu z kontaktu ze służbą zdrowia na nfz teraz wrażenie spadło do zera. Spróbuję wersji prywatnej. Wykupiłam pakiet kardio czyli szereg badań z wizytą na połowę kwietnia. Zrobię też bardziej szczegółowe badania żeby wykluczyć Hashimoto i chorobę Gravesa – Basedowa (te i tak nie są refundowane).
W pracy tylko testy na obecność, kwarantanny, braki kadrowe i wśród kadry pedagogicznej i wśród obsługi. Każdego dnia na innym „froncie” działam. W domu na szczęście pod tym kątem wszyscy zdrowi. Nawet koleżanka Juniorki z ławki po teście, na szczęście z wynikiem negatywnym. A Juniorce znowu rusza się ząb, tym razem dolna lewa dwójka.
A dzisiaj na pocieszenie kakao z piankami.
A tak w ogóle to wiosna idzie. Wczoraj patrząc przez okno w sypialni dostrzegłam 3 lecące bociany.