Na fanpejdżu Ubieram się na czarno, bo jestem z Nocnej Straży pojawiło się wczoraj jedno z trafniejszych podsumowań obecnej sytuacji. Na czarnym tle biały napis: „W tym miejscu byłby śmieszny mem, ale nie ma, bo okazuje się, że sami żyjemy w memie. Ale niestety nie śmiesznym, tylko takim, k***a smutnym.”
I cóż… nie sposób się z tym nie zgodzić. Tak, żyjemy w jakimś dziwnym, chorym memie. Jako części składowe, tylko nie wiem czy bardziej tło czy dekoracja, popapranej rzeczywistości udającej spójny obrazek jak w Matrixie jakimś. I tylko nie wiadomo czy to incepcyjne wahadełko w końcu zatrzyma się i przewróci czy będzie kręcić się w nieskończoność… „Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat. Ja wysiadam!”
Dzień Tłustych Pączków, doczekałyśmy się z Juniorką. Wyczekiwany bo na co dzień nie jemy pączków. Pierwszy już za mną, dobry bo od pań z KGW. Ale te najlepsze, Mamine 🙂 dopiero rosną.
Rzeczywistość wręcz ten matrix zaczyna przerastać. Niech choć ten pączek na chwilę osłodzi dzień. Smacznego:)
nasz rząd… kiedy myślisz,że już dotknął dna, a on cię zaskakuje….
ja na pączki idę do siostry
Świat będzie zaskakiwał
Co do pączków jak ktoś lubi niech je wtedy kiedy ma ochotę – nie widze sensu odmawiania pączka np. we wrześniu…. 😉
oczywiście nie przeczę, ale tych domowych to we wrześniu nie chce się robić, a jak przychodzi tłusty czwartek to po prostu pysznej tradycji musi stać się zadość 😉
no właśnie to jest straszne, że cały czas spadamy niżej chociaż wydaje nam się, że już niżej nie można
Widzę, że nie tylko ja mam takie myśli, że żyję jakby w jakiejś „stymulacji komputerowej” . W koło świat, który coraz bardziej zasłania obraz prawdy. Cała rzeczywistość, jaka nas otacza, jest tylko obrazem, jakąś imitacją tego, co prawdziwe – a tym samym iluzją ukrywającą prawdę o nas samych! … I co dalej, dokąd zmierzamy? …Próbuję zwolnić myśli , na różne sposoby,( moją dewizą przecież jest optymizm 🙂 ) ale coraz z tym trudniej…..Właśnie idę pobiegać na nartach, póki co natura nie zawodzi. …. a tzw, „Tłusty czwartek”- pewnie wiesz, bo o nim pisałam tutaj nie raz – bojkotuje 🙂 Miłego dnia
tego dokąd zmierzamy to strach się bać, i ten strach już nie jest tylko czczym powiedzonkiem
Żyjemy w jakimś śmiesznym filmie, którego nawet Bareja by nie wymyślił.
niestety
Najgorsze w tym wszystkim, że na te patafiany, nie ma bata?
może w końcu któreś wybory coś zmienią, ale czy będzie jeszcze co ratować?
Każda tysiącletnia rzesza się kończy. Ale kiedy u nas to nastąpi? W Syrii na naszych oczach wojna trwa już 10 lat, przerażające.
no właśnie, w innych krajach wielu ludzi też się nie godzi na podobne praktyki, a one jednak się dzieją… smutne to
Wczoraj przełączyłam na kanał, na którym nadawali „Misia”. Zaczęłam się śmiać, że gdyby Bareja żył dzisiaj miałby mnóstwo inspiracji… Szybko przestałam, bo uświadomiłam sobie, że to jest smutne.
masz rację, tak to właśnie wygląda, niestety
Mamine zawsze najlepsze!
A „nocna straż” to przecież „gra o pieniądze…. eeee, o tron”! 😛
pieniądze i tron to generalnie można stosować zamiennie 😉
Władza, władza i jeszcze raz pieniądze? 🙂