„zostaną po nich buty i telefon głuchy”

<p style="text-align: …

Mieszkanie Cioci znalazło nabywców. Oni dopinają teraz sprawy kredytowe, my musimy przygotować mieszkanie (znaczy opróżnić). Przez lata człowiek gromadzi mnóstwo rzeczy. Co teraz z tym zrobić? Wyrzucić, sprzedać, podzielić po rodzinie i zatrzymać. Ciężko czasami wyrzucać dobre rzeczy, czy sprzedawać nie wiedząc w jakie ręce trafi to, o co Ona tak dbała. Mnie też zapytano czy nie chcę tego czy tamtego. I nagle ja nie wiem czy powinnam i nie wiem czy chcę patrzeć na Jej rzeczy i myśleć o tym, że Jej już tu nie ma. Kiedy żyła dawała mi różne rzeczy, a teraz… nie wiem… może akurat tego nie chciała by mi dać… nie wiem… te wszystkie myśli takie głupie czasami. A tak naprawdę to chyba chodzi o coś zupełnie innego, to sytuacja jest przykra, to że była i nagle odeszła z tego świata, a my nie jesteśmy w żaden sposób pogodzeni z tym faktem. I już wiem, że nie tylko ja ma w tej chwili takie dylematy…