34

<p style="text-align: …

Idąc korytarzem w galerii handlowej z daleka wypatrzyłam spodnie z miękkiego jeansu. Takie od dłuższego czasu chciałam mieć, są idealne na taką pogodę jak dzisiejsza. Wchodzę, oglądam, jakieś takie obszerne się wydają. Na oko biorę do przymierzalni rozmiar, w który normalnie nigdy bym nie weszła. Zakładam, za duże. Wymieniam na jeszcze mniejszy rozmiar i tak: w biodrach dobre, a w pasie jeszcze mały zapas. Idę do kasy i śmieję się do ekspedientki, że chyba będę się chwalić rozmiarem tych spodni. No to się chwalę 😉 nigdy wcześniej nie kupiłam spodni czy spódnicy w rozmiarze 34 tudzież XS. Może to jest furtka dla producentów odzieży, by w ten sposób poprawiać kobiece samopoczucie? 😉

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij