Dotyk

Młodzi i piękni, na studenckiej imprezie. Kołysała się do rytmu muzyki gdy poczuła, że jest tuż za nią, że może o niego oprzeć się plecami. Nie bała się, mimo że nie odwróciła się sprawdzić kto to, po prostu wiedziała, że to on. Głowę miała tuż po jego brodą. Po stykających się ciałach rozlewała się fala wspólnego, naelektryzowanego ciepła…

I się obudziłam.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij