Sól morska

Pierwszy post z zapowiadanej listy. Chociaż Myszka, chyba będzie trochę zaskoczona 😉

Sól kojarzy mi się głównie z dwoma rzeczami. Przede wszystkim jako przyprawa do wytrawnych potraw. Nawet taka kanapeczka z mozzarellą, pomidorem i szczypiorkiem, która króluje wśród moich letnich śniadań, dobrze smakuje ze szczyptą soli. Druga rzecz to oczywiście sól do kąpieli, dla zmęczonych całodziennych chodzeniem stópek. Na ostatnich zakupach Mężu włożył do koszyka coś innego z dodatkiem soli

i chociaż nie znoszę połączenia słonego czy wytrawnego ze słodkim (żadne schabiki ze śliwką itp. przez gardło mi nie przechodzą) to ten mariaż zaskoczył mnie dość pozytywnie. Grudki soli wyczuwalne, ale nie kłócą się z niezbyt jednak słodką czekoladą w tej zawartości kakao. Polecam. Smacznego 🙂

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij