Na fanpejdżu Ubieram się na czarno, bo jestem z Nocnej Straży pojawiło się wczoraj jedno z trafniejszych podsumowań obecnej sytuacji. Na czarnym tle biały napis: „W tym miejscu byłby śmieszny mem, ale nie ma, bo okazuje się, że sami żyjemy w memie. Ale niestety nie śmiesznym, tylko takim, k***a smutnym.”
I cóż… nie sposób się z tym nie zgodzić. Tak, żyjemy w jakimś dziwnym, chorym memie. Jako części składowe, tylko nie wiem czy bardziej tło czy dekoracja, popapranej rzeczywistości udającej spójny obrazek jak w Matrixie jakimś. I tylko nie wiadomo czy to incepcyjne wahadełko w końcu zatrzyma się i przewróci czy będzie kręcić się w nieskończoność… „Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat. Ja wysiadam!”
Dzień Tłustych Pączków, doczekałyśmy się z Juniorką. Wyczekiwany bo na co dzień nie jemy pączków. Pierwszy już za mną, dobry bo od pań z KGW. Ale te najlepsze, Mamine 🙂 dopiero rosną.