Juniorka swój kalendarz z Panem Kuleczką, psem Pypciem, kaczką Katastrofą i muchą Bzyk-Bzyk, czyli swoimi pierwszymi ulubionymi postaciami książkowymi, powiesiła w swoim pokoju. Skreśla mijające dni tak starannie, że styczniowe skreślenia w kwietniu są widoczne 😉 Poza tym zaczyna się orientować kiedy wypada jakie święto. I tak już wie, że Dzień Tłustych Pączków (jak go nazwała) jest kilka dni przed Walentynkami. I już się pączków doczekać nie może 😉 Potem będzie święto dziewczyn i tak dalej, nasze urodziny zaznaczyła naklejkami więc też już będzie gotowa 😉

Styczeń to w zasadzie nie wiadomo gdzie się podział, tak szybko przeleciał. Na luty mamy cytat z kaczki Katastrofy Gdy wiatr w oczy wieje, można albo przeczekać, albo zawalczyć. Lepiej jednak jakby w oczy nie wiał… Opiekę na Juniorkę przedłużyłam o trzy dni, kaszel jeszcze nie minął… Chociaż zaczynam żałować, że nie do końca tygodnia bo i ja coś dziwnie(!?!?) zaczynam się czuć…