
Ms.blond przybijam piątkę 😉
Starość nie radość, młodość nie wieczność 😉 no to są… Co prawda wynik badania i tak mnie zaskoczył ponieważ spodziewałam się innej wady z tego względu, że przecież problem pojawiał się w bliży. A tu się okazało, że to że widziałam dobrze w dal było tylko ciężką pracą wykonywaną przez mój mózg i mięśnie oka. Teraz czeka mnie nie łatwy czas przystosowania się do noszenia okularów bo mózg musi przestać nadmiernie napinać mięśnie odpowiedzialne za akomodację. I faktycznie, jak było powiedziane na badaniu, w dal aktualnie widzę gorzej, ale gdy z dali przenoszę wzrok na to co blisko już nie ma problemu z akomodacją. A poza tym, chociaż lubię nosić okulary to muszę się dodatkowo przyzwyczaić do tego, że są. Małżu cały czas gupio (pisownia zamierzona) się śmieje na mój widok bo nie może się przyzwyczaić, że teraz tak wyglądam, choć podobno do twarzy mi. A Juniorka celuje palcem w szkła. Najważniejsze jednak, że paznokieć na Juniorkowym paluszku od razu idealnie widzę, więc nie będzie już obaw przy obcinaniu 😉








