Przeglądałam fb gdy na jednym z książkowych fanpejdży mignęło coś, co zaskoczyło mnie ogromnie, co sprawiło że szczęka mi opadła bo nie spodziewałam się zobaczyć książki będącej kontynuacją S@motności w sieci. S@motność przeczytałam wiele lat temu, wtedy książka wywarła na mnie spore wrażenie. Filmu nie oglądałam, żeby nie zepsuć wrażenia, które do tej pory gdzieś tam jest. Potem z Wiśniewskiego przeczytałam jeszcze: Zespoły napięć, Martynę, Los powtórzony, Intymną teorię względności, Molekuły emocji, Czy mężczyźni są światu potrzebni?, Arytmię uczuć (będącą formą rozmowy z Dorotą Wellman), Sceny z życia za ścianą, potem trafiłam na Bikini i przez nie nie przebrnęłam, dopiero przypadkowo kupiony Grand całkiem dobrze mi się czytało, ale już nie śledziłam tego co wydawał. Aż tu coś takiego! 😲 Koniec samotności, gdzie „główni bohaterowie to nowe pokolenie. Kuba i Nadia również poznali się dzięki Internetowi, ale… w klasztorze. Ich związek jest całkowitym przeciwieństwem chłodnej relacji łączącej rodziców Kuby.” Pewnie przeczytam… z ciekawości i… sentymentu. Wszak Męża też mam z internetowego chata (choć nasza znajomość zaczęła się dobre 10 lat po lekturze Samotności). Ale mam też jednego znajomego, który został mi z netowych czasów. Wirtualny świat był na tyle ciekawy, że czytałam też Wirtualne zauroczenie Manuli Kalickiej, ale to było nijakie. Z obecnie wydanych zapisałam w swoim notatniku z ciekawostkami tytuł: Nie odpisuj Marcela Mossa, po który pewnie też sięgnę choć część opinii mówi o spłyconym temacie głównym, ale opinię wyrobię sobie sama.



