Do zamkniętej szuflady

Zagłębianie się w minione może nam oświetlić różne szufladki ukryte w zakamarkach przeszłości. Do niektórych nawet warto zerknąć ponieważ zrozumienie i akceptacja przychodzą zazwyczaj po latach, czyli gdy nabierzemy dystansu. To zajrzałam do jednej i okazało się, że nie mam już żalu, nawet łzy mogę wybaczyć. Jedynie malwersacje nie uległy przedawnieniu 😉 Ale już pomijając ten fakt, szufladkę mogę zamknąć na dobre, a nawet przenieść do działu wspomnień otagowanych uśmiechem.

szafka

Autor: cieniewiatru

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

12 myśli na temat “Do zamkniętej szuflady”

  1. Smutek, przykre lub trudne emocje, od razu chcemy je likwidować, wykreślić, zapomnieć raz na zawsze !!!! ….tylko to się tak szybko nie da jak byśmy chcieli, i nawet wydaje nam się, że sobie z nimi radzimy to one wciąż są i uwierają (bolą) jak kamień w bucie. I to jest święta prawda, że potrzeba CZASU…. nagle ten „kamyk” sam wyleci…i następuje ulga. Właśnie się go pozbyłaś i możesz się uśmiechać 🙂 , pozdrawiam

  2. Są takie rzeczy, które mimo upływu lat, ciężko zapomnieć i wybaczyć i chociaż wracam do nich rzadko, to kiedy już wrócę to jednak pojawia się takie uczucie niesprawiedliwości 😉 Staram się jednak za często o tym nie rozmyślać, chociaż jesień sprzyja takim melancholijnym rozważaniom. Apropos wspomnień i „szufladek” – mam w domu rodzinnym w piwnicy kartony różnych pamiątek z lat nastoletnich – łącznie z listami, które pisałam, a których nigdy nie wysłałam. Z jednej strony, kiedyś planuję je przejrzeć – a z drugiej strony nie wiem, czy kiedykolwiek się odważę to wszystko odkopać;) Buziaki 🙂

    1. Wszystko zależy od kalibru przeżyć… w tym przypadku dobre wspomnienia przeważały, złe przestały być złe bo zmieniła się perspektywa więc „łatwo” było określić całość od nowa.
      Ja raczej lubię wracać do przeszłości, oswajać ją i spojrzeć przez pryzmat upływającego czasu, zdobytego doświadczenia i nowych przemyśleń

  3. Ja w swojej szufladzie przechowuję jedynie dobre wspomnienia. Szkoda mi życia na rozpamiętywanie tego, co zabolało. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s