Wybrali się

<p style="text-align: …

Wczoraj po obiedzie wybraliśmy się na ciacho do kawiarni. Miało być „elegancko” przy stolikach, tłum ludzi i brak miejsc jednak nas zaskoczył. Kupiliśmy ciasta na wynos i wprosiliśmy się na kawę do mojej Chrzestnej.

Chrzest najmłoszego w rodzinie też zaliczony (dla mnie odbębniony). Małżu chrzestnym, dumny i zadowolony (choć to nie pierwsza dla niego taka rola), moje uczucia w tym względzie bardziej ambiwalentne.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij