Sierpień niedzielnie czas odmierza

Ktoś zauważył, że sierpień to taka niedziela wśród miesięcy – niby odpoczywasz, ale wiesz, że zaraz wszystko się skończy. Od dawna mam takie poczucie, ale w tym roku trafia to jeszcze dobitniej bo mój wolny sierpień ma 24 dni. Dzień jest zatem jak godzina. Notabene takie właśnie mam poczucie upływającego czasu, nie wiem kiedy mijają te 24 godziny bo nim się obejrzę niedziela zamienia się w kolejną…

Z psem wychodzę około 22:30 i w piątek było tak letnio, powietrze jeszcze było nagrzane, słychać było cykanie pasikoników i buczenie kombajnów. Wczoraj o tej samej porze było zimno i cicho. Gdy skończy się sierpień zacznie kończyć się to, na co czekam całą jesień i zimę. W sierpniu już zaczyna być widać nadchodzące zmiany. Zmiany, których nie lubię.

Ale póki co, jest sierpień, godzina 7 z minutami, więc niedzielno – sierpniowy smuteczek na tył głowy zepchnąć trzeba. Jest jeszcze czas na „łapanie” motyli. Plany stają się realniejsze 🙂 oby tylko pogoda pamiętała, że nadal trwa lato. Tak jak jest w tekście piosenki „lato słońcu każe odkryć twarz”.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij