Pstryk! Obraz, dźwięk, słowo, coś… przenosi mnie w mój alternatywny świat, świat niestety zagubiony w codzienności. Dziś też tak było. Przypomniało o marzeniach, pragnieniach, tęsknotach sprzed lat. Aż zapytałam siebie gdzie się podziały te kolorowe ptaki, te myśli powodujące błysk w oku, nawet te irracjonalne fantazje? Gdzie uleciały? Gdzie przysiadły? Na jakich dachach czy drzewach? Gdzie ich szukać? Dziś tylko żyję. Gdy myślę o sobie za 10 lat to widzę tylko 50 lat w metryce i jest tylko przygnębienie i stagnacja. Nie ma już tego, czego kiedyś chciałam szukać na drugim końcu tęczy. Gdzie te kolorowe ptaki?
Dove sono adesso? Dove?
