Faktura snu

Przez ferie spało mi się dobrze. Zapadałam się w sen niczym stopa zanurza się w nowe i puchate kapciuchy, a on przylegał do mnie szczelnie. Był miękki i mięsisty nawet wtedy, gdy Juniorka nie mogąc spać przychodziła do nas prawie każdej nocy, budziłam się, ale sen zaraz znowu mnie oplatał. Dwie ostatnie noce były już inne. Teraz już tylko leżę na rozrzedzonej powierzchni snu ledwo go dotykając. Jest płasko i niewygodnie.

Dobrej nocy.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij