Dlaczego w dziecięcej szafie musi być dużo różnych ubrań? Odpowiedzią są takie dni jak dzisiejszy. Poszłyśmy z Juniorką i piesełkiem do ogrodu. Juniorka najpierw poszła poskakać na dawno nie używanej trampolinie. Przy okazji wytarła kolanami cały zgromadzony tam brud. Jesienią ziemia jest dość wilgotna przez co przykleja się do psich łapek. Łapek, które wciąż rozkopują tunele nornicom (w końcu pozbędziemy się tych małych zwierzątek zjadających wszystko od spodu :-D). Ale jak Juniorka zeszła z trampoliny to Dudi zaczął szaleć i biegać z nią i skakać na nią, przez co brud z psich łapek trafił na spodnie pańci… Na koniec przeciągali się z gałązką, którą pies nagle puścił więc Juniorka klapnęła tyłkiem wprost w zgniłe jabłko. Spodnie nie były czarne więc nie dało się udawać, że jeszcze do czegoś się nadają 😉 Całe szczęście jeszcze miałam z czym je od razu wyprać. Niestety, brudne dziecko to nie zawsze do końca szczęśliwe dziecko bo matka – nerwus wyraziła swoje niezadowolenie z faktu całkowitego wybrudzenia spodni zaledwie w 1,5 godziny. Niestety takich „wypadków” Juniorka ma sporo więc jej szafa musi mieć wiele opcji.