Gdy ostatnio szłam na badania okresowe do lekarza medycyny pracy dostałam skierowanie wielkości kartki A5 (czyli jak zeszyt) i to wszystko. W tym roku na takie skierowania zużywa się 3 kartki A4: jedno zostało ad acta (które dodatkowo musiałam podpisać), drugi egzemplarz dla mnie (chyba na pamiątkę?) i trzeci do oddania w rejestracji przychodni. Naprawdę wszystkie są konieczne? W dobie cyfryzacji, dygitalizacji ilość tworzonych papierów poraża swoim ogromem…