Rzepak sprzedany. Zboże zebrane i zabezpieczone przynajmniej do października, kiedy ceny zaczną wzrastać. Słoma zbalotowana i zwieziona do kontrahentów. Ale to nie koniec, teraz zaczną się inne prace, równie czasochłonne bo to już zasiewy zaplanowane. A na polach jeszcze buraki cukrowe i kukurydza czekają na swój czas zbiorów. W planach też zakup osprzętu, który coś usprawni. Zaoszczędzi czas i energię, tą ludzką i mechaniczną (mniej przejazdów to mniejsza emisja spalin). My na wsiach też myślimy o środowisku, jakby nie było, to właśnie tu najbardziej docenia się dary Matki Ziemi. Ale już nastał spokój, a w tym spokoju czas na odpoczynek…
