Chmury na niebie

<font …

Został odwołany z urlopu. W sobotę wyjeżdża do Rygi. Brak mi słów. Jemu z resztą też, ze złości nawet nie zapytał o szczegóły wyjazdu. Jutrzejsza rozmowa jeszcze przed nami, ale pewnie i tak utkniemy w martwym punkcie, bo takich rozmów potrzebujemy jeszcze parę i ten ciąg zostanie przerwany.

Odessa

W Warszawie …

W Warszawie mieli przesiadkę i trochę czasu dla siebie.  Dla mnie to oznaczało miły początek dnia.  Mogliśmy jeszcze porozmawiać.  Wyjazd zaplanowany był na 20 dni, a jak się okazało bilety powrotne mają na 16 lipca.  Dla mnie to stanowczo za długo, z resztą dla Niego też.  Ktoś to rezerwował bilety chyba liczyć nie umiał.  Teraz jest już w Odessie.  I jak się okazało z niewyjaśnionych przyczyn nie ma zasięgu na PLUSie.  Pozostaje pisanie na ERĘ, ale to oznacza mniejszy kontakt, już nie będę pisać aż tylu sms-ów dziennie i o każdej głupocie.  No nic, muszę czekać, a w tym powinnam już być wprawiona.

Jakoś jeszcze nie mogę uwierzyć, że Go tu nie ma.  Cały czas wydaje mi się, że na dole ekranu zaraz wyświetli się wiadomość od Niego, albo zadzwoni tylko po to żeby mnie usłyszeć i powiedzieć, że będzie za godzinę. 

Wiza

Wczoraj …

Wczoraj wieczorem weszli do portu w Murmańsku.  Nie są stałą załogą "Legionów Polskich" więc armator musiał zapłacić karę za brak wiz.  Statek ma wrócić do Murmańska jeszcze trzy razy, więc jak po przyjściu do zachodnioeuropejskiego portu nie dostarczą im wiz to będą schodzić.  Jeżeli sprawy przybrały by taki obrót wrócą do kraju około 7 czerwca, a jak dostaną wizy to pewnie zostaną na pokładzie.  Ciekawe jak to się potoczy?