Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Za mundurem

Ach, te chłopaki w mundurach 😉

Reklama

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

13 myśli na temat “Za mundurem”

      1. Mój wujek był majorem, młodzież to już w czynnej służbie zawodowo służy, wśród znajomych mamy strażaka więc te mundury są już w pewien sposób codziennością dla nas. Dziewczyny naszych chłopaków proszą jedynie o to, że jak chcą jechać na misje pokojowe to teraz, zanim założą rodziny. W czasach pokoju to chyba więcej nerwów ze strażakiem. Choć mój Mąż był o włos od śmierci na polu więc różnie to z tymi zawodami bywa

  1. Ja tak jak przedmówczynie, nie chciałabym być z mundurowym: to znaczy strażak ok, ale żołnierz czy policjant już niekoniecznie. Ale te wojskowe mundury na mnie działają, jakoś bardziej pociągająco się w nich wygląda. 🙂
    Sama kiedyś oglądałam warunki rekrutacji do wojska, ale to w spokojniejszych czasach i z myślą o szybkiej emeryturze (i tak by mnie nie przyjęli). 😀

  2. jako, że mieszkałam większość życia w miejscowości wojskowo-lotniczej, miałam pełno kolegów z klasy „dzieci lotników”. Mundury lubię, ale po ich opowieściach to wolę podziwiać jedynie:)
    Ale i wpadłam z deszczu pod rynnę, w innym mieście znów mieszkam przy lotnisku wojskowym, od tego nie da się uciec!

        1. Długo mieszkałam przy głównej drodze z północy na południe kraju, osobówki w dzień, tranzyt nocą, wieczny ruch i hałas więc po części rozumiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: