Głuchy telefon

Wczoraj popołudniu zorientowałam się, że z moim telefonem jest coś nie tak. Mój telefon nie grzeje się od natłoku połączeń. Ale od czasu do czasu zadźwięczy SMS albo przyjdzie powiadomienie z jakiejś aplikacji. Wczoraj było cicho, aż w końcu się zorientowałam, że po prostu telefon tych dźwięków nie wydaje. Nie słychać melodii przychodzącego połączenia, żadnych dźwięków powiadomień, gdy się włączy coś na youtube to też nie ma fonii… Super… nie działa chyba jeden z głośników. Ten drugi służący do prowadzenia rozmowy jest OK. Posprawdzałam wszystkie ustawienia i niby wszystko jest tak jak było i być powinno. Mój telefon dokonuje chyba żywota. Kupiłam go wraz z umową w lutym 2018. Kolejną umowę brałam bez telefonu. W tym momencie w zasadzie termin umowy też mi minął. I mimo, że trochę brakuje już mi możliwości aparatu w nim umieszczonego to nie mam najmniejszej ochoty wymieniania go na nowszy model. Jak pomyślę, że mam znowu instalować niezbędne aplikacje to już mam dość. Poza tym zdjęcia i zrzuty ekranu z różnymi informacjami… karta pamięci stara więc już dawno zapełniona (do nowego nie warto jej zakładać), oczywiście mogę zrzucić je na komputer, ale to nie to samo co mieć to w telefonie. No i po trzecie, denerwuje mnie wielkość nowych modeli. Gdy telefon nie był smartfonem to jego wymiana nie nastręczała tylu dylematów. Póki co telefon wibracjami informuje mnie o swojej aktywności. A jak długo tak się da to zobaczymy…

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

8 myśli na temat “Głuchy telefon”

  1. Nie cierpię wymiany telefonu. Chociaż mój poprzedni po tych swoich czterech latach życia już zaczynał mnie wystarczająco denerwować – nie dość, że bateria słaba, to jeszcze te wszystkie aplikacje zajmują coraz więcej miejsca i już mi go brakowało. Ale nowy wybrałam tej samej marki i zmigrowałam sobie wszystkie ustawienia, łącznie z dzwonkami i wyglądem, więc czułam się prawie tak, jakbym nadal miała ten sam. 🙂 A rozmiar akurat wolę duży, wygodniej mi się klika.
    Mój służbowy za to był jeszcze starszy i z niego już się nie dało danych przenieść. Trzymałam go i nie upominałam się o nowy dla zasady, bo skoro działa, to nie trzeba wymieniać, ale był już bardzo niewygodny w użytku, a z funkcjonalności smartfona zostały mu tylko słaby aparat i odbieranie poczty. 😉

    1. Na nowe aplikacje miejsca już nie mam to fakt. Ale, że technologicznie to już mocno opóźniona jestem więc migracje, dane w chmurach to już czarna magia 🤣 więc to też powód, że starego modelu się trzymam.

  2. Nie znoszę zmiany telefonu, jeszcze się dobrze nie nauczę go obsługiwać a on się psuje 😢 Ostatni zamilkł bez żadnego uprzedzenia, zniknęły zdjęcia bezpowrotnie, bo na wyjeździe nie zdążyłam ich przegrać do Lapka. Masz rację, że dawniej komórka swobodnie mieściła się w kieszeni i była „obsługiwalna” jedną ręką, teraz są modele wielkie, nie mieszczą się w żadnej kieszeni, a do obsługi potrzebuję czterech rąk…

  3. Coś za szybko teraz te sprzęty się psują.. A wymiana telefonu chyba z tego najgorsza. Choć bywa, że potem człowiek bardzo zadowolony, czego Ci życzę, gdy już do wymiany dojdzie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: