W poszukiwaniu utraconego

„Jeszcze chwilę temu byłaś młoda i beztroska, a teraz wkurza cię, że ktoś zapakował zmywarkę nie w taki sposób, jak jest najlepiej.”

Przeczytałam w zeszłym tygodniu i aż we mnie zabulgotało potwierdzenie, że TAK, że WKURZA, wkurza jak nie wiem co. UPS, co to się z człowiekiem przez te lata stało? Nie wiadomo jak beztroska to też nie byłam, ale… ale na pewno było w moim życiu więcej radości. Teraz wszystko jest tak strasznie na poważnie, aż do (za przeproszeniem) porzygania. I mierzi ta świadomość, bo jednak tęsknie za innym czasem, tamtym czasem. Przecież kiedyś nawet robienie zakupów w spożywczym potrafiło być fajne, a teraz chociaż dalej duże zakupy robimy wspólnie to jednak oboje robimy to z niechęcią i poczuciem straty czasu.

W tym tygodniu przerzucając bezcelowo kanały trafiłam na reportaż o Urszuli, w którym zaśpiewała „Na sen”. Odgrzebałam w pamięci tekst sprzed lat. I nie. To nie jest na sen. To jest na PRZEBUDZENIE!

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij