Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Za mało muzyki

Ostatnio przeczytałam, że jakieś badania sugerują iż śpiewanie, granie na instrumencie lub słuchanie muzyki ma pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne, a korzyści z tego płynące są podobne do tych uzyskiwanych poprzez ćwiczenia fizyczne. No cóż… coś w tym jest. Pamiętam, że kiedy słuchałam muzyki to potrafiłam w niej odpłynąć, przelać przez nią swoje emocje i faktycznie wpływała na mnie korzystnie. Od dłuższego już czasu, który w lata już liczyć można, przebodźcowana dźwiękiem (czytaj: hałasem) w pracy szukam jedynie ciszy. I to takie błędne koło bo zapewne brak mi muzycznego odreagowania skoro psychicznie tak źle się czuję. Marzec zawsze był trudnym miesiącem, ogólnego przesilenia, ale ten pobił rekordy. W pracy takie braki kadrowe przez cały miesiąc, że cud, że to się w ogóle jeszcze kręci. Wojna wciąż się toczy i chociaż pewnie już coraz mniej uwagi jej poświęcamy to jednak świadomość pozostaje. Wiadomość o bardzo poważnej chorobie syna koleżanki poruszyła, a nawet poraziła mnie dogłębnie. Chociaż pandemia odwołana to my w sobotę na covidowy pogrzeb idziemy. Tyle stresów, smutków i złych informacji ciągle dociera, że już mam wrażenie, że nic innego nie istnieje. Czekam na te dobre jak na deszcz po suszy. I tak sobie myślę, że jak to wszystko się skończy i świat w końcu wynormalnieje (musi przecież, no nie?) to czeka nas nie 7, a 14 tłustych lat…

Reklama

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

6 myśli na temat “Za mało muzyki”

Odpowiedz na blubraa Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: