Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij

Obrazy wojny

Już myślałam, że przykładam wagę do zwykłej codzienności. Ale potem słyszę, że strzelano do ludzi stojących w kolejce po chleb, że bombarduje się miejsca gdzie chronią się matki z dziećmi, że dziewczynce rok starszej od mojej córki musiano amputować rękę na skutek odniesionych ran, słucham opowieści koleżanki, której córka jest wolontariuszką na granicy, patrzę na ukraińskie dzieci których w naszej szkole przybywa… i jednak dochodzę do wniosku, że nie czas na pierdolety.

autor: Aleksander Małachowski

Gdy patrzę na zdjęcia, nagrania, na ten widok zrujnowanych budynków, osiedli, miast to przypomina mi się początek serialu „Dom”, gdy ludzie wracają do zrujnowanej Warszawy. Ukraińcy też tak kiedyś będą wracać, znowu…

Juniorka na swojej tablicy magnetycznej ułożyła stwierdzenie, przesłanie. I poprosiła żebym zrobiła zdjęcie i zamieściła je tam gdzie ludzie przewijają i oglądają różne rzeczy (miała na myśli facebook), żeby zobaczyli…

People killin' people dyin'
Children hurtin', I hear them cryin'

where is the love...?
Reklama