Przerwana nić

Nasz sąsiad popełnił samobójstwo. Nas ogarnął szok i niedowierzanie. A co musi czuć jego rodzina? To pytanie aż boli. To był spokojny, skryty człowiek, dobry gospodarz. Mój Mąż stwierdził, że nie ma tak dobrego przyjaciela jakiego miał dobrego sąsiada. Pomagali sobie nawzajem.

Mimo, że mieszkam tu od 10 lat to nie byłam na pogrzebie nikogo z okolicy. Moja aspołeczność sprawia, że tak w zasadzie nikogo tu nie znam. I chociaż z Sąsiadem też nie prowadziłam wielkich konwersacji, ani nie byłam z nimi w żadnej zażyłości to jednak tym razem pójdę bo współczuję wdowie i dzieciakom i taki zwykły smutek mnie ogarnia na myśl jak musiało być źle, że Sąsiad wybrał tak drastyczny krok i najzwyklej w świecie smutno mi, że już go nie zobaczę vis-a-vis.

Autor: PaniKa

córka, żona, matka (to chronologicznie), KOBIETA (to przede wszystkim), nadpobudliwa emocjonalnie introwertyczka (a to na marginesie)

5 myśli na temat “Przerwana nić”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: