Kalendarz adwentowy

Juniorka jest łasuchem więc bez czekoladowego kalendarza nie wyobraża sobie grudnia. Ja kalendarza adwentowego formalnie nie mam, ale każdy zaliczony dzień skreślam sobie w myślach i w ten sposób odliczam czas do Świąt, a w zasadzie do 22 grudnia. Jeszcze tylko 2,5 tygodnia i da się trochę odsapnąć i może złapać równowagi, a przede wszystkim będzie wreszcie więcej czasu by nie musieć myśleć o tym co trzeba zrobić dziś czy jutro. Jeden rachunek zapłaciłam ostatnio z opóźnieniem, bo o nim zapomniałam. Jeszcze tylko opłacić plastykę, tańce i obiady na styczeń. Prezenty albo już w domu, albo w trakcie realizacji, ewentualnie wymyślone i wybrane czyli zakupię na dniach. W szkole przeprowadzić ogłoszony konkurs. I jakoś ogarnę tą rzeczywistość 😉 Oby tylko dziś przyjęta dawka przypominająca nie sponiewierała mnie za bardzo bo ręka już powoli boleć zaczyna, a jutro w pracy być muszę…

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij